czwartek, 12 maja 2016

Deficyt miasta?

Wchodzimy z Julkiem do legendarnego Baru Turysta w Szczecinie. Stajemy przed niezmienioną od 30 lat tablicą.
Ja: Julek, co chcesz zjeść.
Julek: Nie wiem. A co tu jest?
Ja: Tu jest takie domowe jedzenie: zupa pomidorowa, naleśniki...
Julek (z rozpaczą): O nie, tylko nie to. Ja chcę takie miastowe jedzenie. Najlepiej na ulicy.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Adekwatny do miejsca zamieszkania

Wychodzimy na spacer. Julek nie chce iść.
Ja: Julek, chcesz zostać sam w ogrodzie?
Julek: Tak, nie chce mi się iść.
Ja: Dobrze, tylko nie wychodź za ogrodzenie.
Julek: Dobrze.
Ja: A co będziesz robił jak nas nie będzie?
Julek: Będę siedział na schodkach i pił.

niedziela, 12 października 2014

Koniugacja - wujek Pawelec będzie zachwycony.

Porządkujemy zabawki. Wyjmuję coś, co kiedyś było ciężarówką.
- Julek, przydają Ci się takie zepsute zabawki?
- Oj mamo, przecież zabawki nie ją.

sobota, 2 sierpnia 2014

Wy...

Franek: Julek, a wiesz gdzie my dzisiaj idziemy?
Julek: Nieee...
Franek: Na wy...(podpowiadając, że chodzi o Wyprawę Małych Traperów).
Julek (triumfalnie): Na WYGILIĘ!

czwartek, 17 lipca 2014

Bez guzików ani rusz.

Julek: Nuuudzi mi się!
Ja: To się rozbierz i pilnuj ubrań (natchniona przez męża, który wspomniał, że jego tata takim właśnie bon motem obdarzał go w takich chwilach).
Julek: Ale ja nie mam guziczków.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Dobra muza.

Ja: Julek, podobał Ci się koncert cioci Eweliny?
Julek: Nie.
Ja: Oj, a dlaczego?
Julek: Nie grali dobrej muzy.
Ja: A jaka  to jest dobra muza?
Julek: Taka o Spidermanie i Ironmanie. Może ciocia zagra dla mnie tą piosenkę gdzie pan mówi Iron Man?

Żeby nie było wątpliwości: https://www.youtube.com/watch?v=dZJPYo-YUkA

środa, 19 lutego 2014

Kulinarnie.

Jesteśmy na spacerze. Julek się guzdrze niesłychanie, więc aby zwiększyć tempo, używam ostatecznego motywatora:
Ja: Julek, chodź szybciej. W domu czeka na nas podwieczorek - Monte!
Julek: To wspaniale! Mamo, ja uwielbiam twoją kuchnię!