Ja: Julek, podobał Ci się koncert cioci Eweliny?
Julek: Nie.
Ja: Oj, a dlaczego?
Julek: Nie grali dobrej muzy.
Ja: A jaka to jest dobra muza?
Julek: Taka o Spidermanie i Ironmanie. Może ciocia zagra dla mnie tą piosenkę gdzie pan mówi Iron Man?
Żeby nie było wątpliwości: https://www.youtube.com/watch?v=dZJPYo-YUkA
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
środa, 19 lutego 2014
Kulinarnie.
Jesteśmy na spacerze. Julek się guzdrze niesłychanie, więc aby zwiększyć tempo, używam ostatecznego motywatora:
Ja: Julek, chodź szybciej. W domu czeka na nas podwieczorek - Monte!
Julek: To wspaniale! Mamo, ja uwielbiam twoją kuchnię!
Ja: Julek, chodź szybciej. W domu czeka na nas podwieczorek - Monte!
Julek: To wspaniale! Mamo, ja uwielbiam twoją kuchnię!
wtorek, 31 grudnia 2013
Skutki filmowej indoktrynacji.
Julek: Tato, Ty jesteś trochę jak Blues Brothers.
Franek: Dlaczego?
Julek: Bo jesteś trochę niegrzeczny, jak Blues Brothers.
Franek: Aha.
Julek: Ja też jestem trochę niegrzeczny, też jak Blues Brothers.
Franek: Dlaczego?
Julek: Bo jesteś trochę niegrzeczny, jak Blues Brothers.
Franek: Aha.
Julek: Ja też jestem trochę niegrzeczny, też jak Blues Brothers.
W poszukiwaniu ideału.
Julek wkłada mi rękę pod bluzkę i eksploruje.
Ja: Julek, a czego Ty tam szukasz?
Julek: Idealnego cycusia!
Ja: Julek, a czego Ty tam szukasz?
Julek: Idealnego cycusia!
wtorek, 24 grudnia 2013
Powtórnie o modzie.
Stoję w butach na obcasach. Julek widzi mnie w nich pierwszy raz w życiu.
Julek: Jakie masz śmieszne buty!
Ja: Dlaczego?
Julek (pokazując na obcasy): bo tu masz takiego wspinacza i tu masz takiego wspinacza.
piątek, 20 grudnia 2013
O LonDYNIE
Julek: Mamo, co jest na tej łyżeczce?
Ja: Tygrysek.
Julek: A skąd mam taką łyżeczkę?
Ja: Od Cioci Justyny.
Julek: A gdzie ona teraz jest?
Ja: W Londynie.
Julek: Ona ma jakąś dziwną dynię?
czwartek, 19 grudnia 2013
Motoryzacyjna podnieta.
Julek (wsiadając do radziowego pojazdu zwanego Gochą ): Podoba mi się ta maszyna!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)