Julek: Tato, włączysz mi jakaś bajkę?
Ja: Może Shreka?
Julek: Nie, ja nie chcę Shreka.
Franek: No to może jakiś nowy film? Taki ze statkiem kosmicznym.
Julek: Dobrze.
Ja: A jak się nazywa?
Franek: Planeta 51.
Ja: Jezu, brzmi jak pornol.
Julek: A kto to jest wujek Pornol?
niedziela, 29 września 2013
piątek, 13 września 2013
Prezentowa kategoryzacja gatunkowa.
Oglądamy z Julkiem książkę, w której pojawia się Święty Mikołaj.
Julek: Mikołaj przyniesie Julkowi prezenty.
Ja: I komu jeszcze?
Julek: tacie, dziadkowi Sylwkowi i mamie i Franusiowi.
Ja: A pieskiom?
Julek: Pieskom nie bo one chodzą na czterech nogach i machają ogonami
środa, 11 września 2013
Skutki muzycznej indoktrynacji
Julek: Mamo, chcę widelce?
Ja: Jakie widelce?
Julek: No widelce.
Ja: Ale gdzie?
Julek: W komputerze.
Ja: A co one robią?
Julek: Śpiewają.
Ja: A co?
Julek: Nanananananana.
Włączam na YT "Hej Jude: Beatelsów. Oglądamy.
Ja: No i gdzie te widelce.
Julek: No tu jest jeden widelec (pokazuje na Johna Lennona).
Ja: I gdzie jeszcze?
Julek: No tu (pokazuje na Ringo).
Ja: A ten tutaj (wskazuję na Paula McCartneya)?
Julek: A to jest hejdżud.
Ja: Jakie widelce?
Julek: No widelce.
Ja: Ale gdzie?
Julek: W komputerze.
Ja: A co one robią?
Julek: Śpiewają.
Ja: A co?
Julek: Nanananananana.
Włączam na YT "Hej Jude: Beatelsów. Oglądamy.
Ja: No i gdzie te widelce.
Julek: No tu jest jeden widelec (pokazuje na Johna Lennona).
Ja: I gdzie jeszcze?
Julek: No tu (pokazuje na Ringo).
Ja: A ten tutaj (wskazuję na Paula McCartneya)?
Julek: A to jest hejdżud.
czwartek, 4 lipca 2013
W światowy dzień Ufo (2 lipca)
Julek, Franek i ja siedzimy na pomoście na Stawach. Woda faluje i powoduje odczucie jakby pomost odpływał.
Julek: Dokąd płyniemy?
Ja: Nigdzie nie płyniemy. To woda faluje, rusza się i wydaje ci się, że płyniemy.
Julek: No to dokąd płyniemy?
Ja: Julek, zobacz, nigdzie nie płyniemy. To tylko takie wrażenie.
Julek: A dlaczego? Dokąd płyniemy?
(Ja już załamana, bo jak wytłumaczyć 2 latkowi względność ruchu??).
Franek: Do Irlandii.
Julek: W kosmosie coś jest.
Julek: Dokąd płyniemy?
Ja: Nigdzie nie płyniemy. To woda faluje, rusza się i wydaje ci się, że płyniemy.
Julek: No to dokąd płyniemy?
Ja: Julek, zobacz, nigdzie nie płyniemy. To tylko takie wrażenie.
Julek: A dlaczego? Dokąd płyniemy?
(Ja już załamana, bo jak wytłumaczyć 2 latkowi względność ruchu??).
Franek: Do Irlandii.
Julek: W kosmosie coś jest.
czwartek, 27 czerwca 2013
Zatroskany.
Zjadłam kawałek pleśniowego sera.
Julek: Ojej, mamo co ci się stało w buzię?
Ja: Nic mi się nie stało synku, dlaczego pytasz?
Julek: Ojej, to co tak śmierdzi?
Julek: Ojej, mamo co ci się stało w buzię?
Ja: Nic mi się nie stało synku, dlaczego pytasz?
Julek: Ojej, to co tak śmierdzi?
Zagubiony.
Julek: Mamo, gdzie jest twój siusiak?
Ja: Ja nie mam siusiaka. Dziewczynki nie mają siusiaków.
Julek: Julek ma siusiaka.
Ja: Tak, bo Julek jest chłopcem. Tata też ma siusiaka.
Julek: A mama?
Ja: Ja nie mam siusiaka.
Julek: A pamiętasz gdzie ci się zapodział?
Ja: Ja nie mam siusiaka. Dziewczynki nie mają siusiaków.
Julek: Julek ma siusiaka.
Ja: Tak, bo Julek jest chłopcem. Tata też ma siusiaka.
Julek: A mama?
Ja: Ja nie mam siusiaka.
Julek: A pamiętasz gdzie ci się zapodział?
wtorek, 25 czerwca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)